Postanowiliśmy przygotować coś dla żeńskiej części naszych czytelników. Wiemy jak dużo panie poświęcają na dbanie o swój wygląd oraz jak dużo kosztuje je to pieniędzy. Dlatego też wybraliśmy się do najpopularniejszych drogerii i wybraliśmy dwa tusze do rzęs, które śmiało mogą kupić wszystkie kobiety, niezależnie od posiadanego budżetu. Są to dbające o objętość tusze Maybelline Colossal Volum’ Express oraz Lovely Collagen Wear Volume Mascara.

Objętość przede wszystkim

Trzeba zaznaczyć, że wybrane przez nas kosmetyki dzieli wysoka, jak na tusze do rzęs, przepaść cenowa. Produkt Maybelline jest średnio o 15zł droższy od tańszego odpowiednika. Czy jednak warto zainwestować w ten kosmetyk? Oba artykuły poddaliśmy trzem testom. Tuszowanie rzęs „na sucho”, spanie z makijażem oraz odporność na wodę. Jeśli chodzi o objętość to nieznacznie wygrał tusz od marki Maybelline. Rzęsy nie miały grudek, a samo rozprowadzanie produktu na rzęsach było przyjemniejsze i łatwiejsze, dzięki wygodnej szczoteczce. Próba spania w makijażu wypadła w obu przypadkach źle. Zarówno tańszy, jak i droższy produkt pozostawił widoczne ślady na pościeli, a tusz rozsypał się pod oczami naszych testerek.

Co z wodą?

Nie mogliśmy się zdecydować w jaki sposób sprawdzić odporność na wodę, dlatego zastosowaliśmy oba nasze pomysły. Pierwszy z nich to zmywanie makijażu przy pomocy wody i mydła. Sądziliśmy, że oba produkty zachowają się tak samo, jednak przeliczyliśmy się. Przy tej formie demakijażu lepiej spisał się produkt od Lovely, nie pozostawiając na skórze przebarwień. Maybelline nie dało się usunąć bez mleczka do demakijażu, gdyż pozostawiał po sobie znaną kobietom „pandę”. W przypadku spryskiwania twarzy wodą, a więc drugiego testu zdecydowanie lepiej poradził sobie produkt Maybelline. Tańszy tusz zwyczajnie spływał wraz z wodą. Sądzimy, że warto zainwestować w droższy kosmetyk.