Trzeba przyznać, że producenci past do zębów cechują się nie lada kreatywnością. Na rynku ciągle pojawiają się nowe produkty służące do leczenia dolegliwości dręczących jamę ustną. Znajdziemy produkty przeciw przebarwieniom, próchnicy, krwawieniu dziąseł w różnych wariantach smakowych. My chcieliśmy dowiedzieć się jednak czegoś na temat ich wydajności i rzeczywistych efektów.

Białe, a może niekoniecznie?

Wybraliśmy pasty od czołowych producentów, a więc Colgate i Blend-a-med, obie w wariantach wybielających szkliwo. Test trwał 6 tygodni, aby jak najlepiej oddać działanie pasty. Przed naszym badaniem oceniliśmy za pomocą różnobarwnej skali kolor naszego szkliwa, aby następnie porównać efekty po działaniu pasty. Trzeba zaznaczyć, że w ciągu trwania naszego testu zużyliśmy aż dwie tubki Colgate i jedynie jedną Blend-a-med. Testowaliśmy je na dwóch osobach, a więc śmiało możemy stwierdzić, że Colgate jest mniej wydajna, niż jej konkurent. Smak jest kwestią indywidualną, jeśli natomiast lubicie bardziej wyraziste odczucie świeżości to wybierzcie Blend-a-med.

Efekty testu

Nie zaskoczymy nikogo mówiąc, że spodziewaliśmy się efektów. Nie doczekaliśmy się spektakularnych zmian w kolorze naszego szkliwa, a jedynie niewielką poprawę koloru, co oczywiście gra na korzyść obu past do zębów. Zarówno Colgate, jak i Blend-a-med nie zagwarantowały nam „olśniewającej bieli”, a jedynie efekt czystości, który można osiągnąć przy regularnym myciu zębów wybraną pastą. Według nas nie miało znaczenia to, jakiej pasty użyliśmy, a jedynie regularność, którą każdy dorosły człowiek wypracował już w dzieciństwie. Zostaliśmy w końcu nauczeni porannej toalety już we wczesnych latach życia. Wnioski? Jeśli zależy Wam na wydajności, to wybierzcie pastę Blend-a-med. Pozostałe różnice to jedynie smak, który jest kwestią indywidualną.