Pozornie może wydawać się, że używane przez artystę narzędzia do rysowania nie mają większego znaczenia. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że rolę gra zarówno stosowana technika, jakość papieru, jak i sprzęt używany do rysunku. Aby ocenić dla Was przydatność poszczególnych rodzajów flamastrów w tworzeniu prostych grafik i rysunków, przetestowaliśmy mazaki popularnej marki Sharpie oraz innego, nieznanego na szerszą skalę producenta.

Proste rysunki i napisy

Jeśli chodzi o jakość wykonania nieznanych flamastrów, to donosimy wrażenie, że wystarczy ścisnąć je mocniej, by z obudowy wypadła gąbka z barwnikiem. Mazaki Sharpie są trwalsze także pod względem wykonania końcówki rysującej- jest grubsza i lepiej uformowana, przez co pozwala na wykonywanie bardziej precyzyjnych grafik. Użyliśmy obu narzędzi do narysowania psa oraz stworzenia napisu „Lubię zwierzęta”. Tradycyjny mazak zasychał wolniej niż Sharpie, dlatego rysunek nim wykonany ma kilka niedociągnięć i rozmazań. Również głębia koloru nie zachwyca. Sharpie sprawił zarówno napis, jak i rysunek bardziej wyrazistymi.

Czy warto zaufać marce?

Aby nasz test był bardziej wiarygodny postanowiliśmy sprawdzić jeszcze jeden aspekt obu mazaków. Pozostawiliśmy je na godzinę, bez przykrycia końcówki, aby ocenić ich odporność na wysychanie. Z przykrością i ze zdziwieniem stwierdziliśmy, że mazaki Sharpie dużo gorzej poradziły sobie w tej kwestii, niż tańszy odpowiednik. Podczas gdy tradycyjny mazak potrzebował jedynie kilku ruchów, aby się „rozpisać” i działać jak przedtem, Sharpie miał problem z odnalezieniem swojej dawnej postaci. Mimo starań działał o wiele słabiej niż przedtem i pozostawiał wiele niedomalowanych miejsc.